Zachwytów nad second-handami znów Wam Moi Kochani ViBlog
Style-owcy nie zaserwuję, choć przy okazji tego posta mam naprawdę wielką
ochotę na kolejną zachwalankę. Ale
powiem tyle i niech to będzie najlepszym komentarzem do zakupów w second-handach
- wszystko co widzicie w tym zestawie pochodzi
właśnie z ciucholandów. Zacznę od spódnicy (Oasis –sh- już ją znacie), choć nie
ona dziś wiedzie prym, jest tylko tłem (dobrym, nie przeczę) dla skórzanej kurtki
vintage, takiej w stylu lat osiemdziesiątych, dobrze skrojona, pięknie uszyta,
z miękkiej skóry obficie namarszczonej przy rękawach, zresztą zwanych
nietoperz. Spodobała mi się od razu, bo uwielbiam rzeczy wykonane perfekcyjnie,
a taka jest właśnie ta kurtka - perfekcyjna. Kosztowała – ok.30 zł, wyglądała
na nówkę albo była w tak idealnym stanie, że nie zauważyłam śladów używania.
Karmelowe skórzane kozaki (Bugatti –sh) też kupiłam nowe, mają podobnie
vintagowy charakter jak kurtka. Pod kurtkę założyłam granatową bluzkę z czarnymi pajetkami
(Marks& Spencer – limitowana kolekcja – sh), a na dodatek szara kopertówka (Gold
Pfeil Classic –sh) i bransoletki (Dublon i No name). Lubicie vintage? Wioletta
niedziela, 14 października 2012
piątek, 12 października 2012
Nude
Nude jesienią czyli klasyczny trencz (sh) skrojony w sam
raz na mój organizm. Klasyczny trencz zawsze robi cały look, poradziłby sobie doskonale
nawet bez dodatków, nałożony nawet na
tzw. gołe ciało robi wrażenie, taki już po prostu jest. Ale dodałam: skórzany
pasek (No name – sh), czarne szpilki (Jennifer & Jennifer- sh), torebkę w
kolorze podpalonego karmelu (H&M –sh). Dodałam też biżuterię: kolczyki
wężowe kółka (H&M) i bransoletki (Dublon i sh). A gdy rozepnę trencz
pojawia się czarna skórzana spódnica (Oasis – sh) i T-shirt (sh) ze słodkimi
owocowymi napisami, cóż, warto jesienią znów zacząć marzyć o … kolejnym truskawkowym
sezonie. Wioletta
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































