niedziela, 14 października 2012

Vintage jacket

Zachwytów nad second-handami znów Wam Moi Kochani ViBlog Style-owcy nie zaserwuję, choć przy okazji tego posta mam naprawdę wielką ochotę na kolejną  zachwalankę. Ale powiem tyle i niech to będzie najlepszym komentarzem do zakupów w second-handach - wszystko co widzicie w tym zestawie pochodzi właśnie z ciucholandów. Zacznę od spódnicy (Oasis –sh- już ją znacie), choć nie ona dziś wiedzie prym, jest tylko tłem (dobrym, nie przeczę) dla skórzanej kurtki vintage, takiej w stylu lat osiemdziesiątych, dobrze skrojona, pięknie uszyta, z miękkiej skóry obficie namarszczonej przy rękawach, zresztą zwanych nietoperz. Spodobała mi się od razu, bo uwielbiam rzeczy wykonane perfekcyjnie, a taka jest właśnie ta kurtka - perfekcyjna. Kosztowała – ok.30 zł, wyglądała na nówkę albo była w tak idealnym stanie, że nie zauważyłam śladów używania. Karmelowe skórzane kozaki (Bugatti –sh) też kupiłam nowe, mają podobnie vintagowy charakter jak kurtka. Pod kurtkę założyłam granatową bluzkę z czarnymi pajetkami (Marks& Spencer – limitowana kolekcja – sh), a na dodatek szara kopertówka (Gold Pfeil Classic –sh) i bransoletki (Dublon i No name). Lubicie vintage? Wioletta






















 

piątek, 12 października 2012

Nude

Nude jesienią czyli klasyczny trencz (sh) skrojony w sam raz na mój organizm. Klasyczny trencz zawsze robi cały look, poradziłby sobie doskonale nawet  bez dodatków, nałożony nawet na tzw. gołe ciało robi wrażenie, taki już po prostu jest. Ale dodałam: skórzany pasek (No name – sh), czarne szpilki (Jennifer & Jennifer- sh), torebkę w kolorze podpalonego karmelu (H&M –sh). Dodałam też biżuterię: kolczyki wężowe kółka (H&M) i bransoletki (Dublon i sh). A gdy rozepnę trencz pojawia się czarna skórzana spódnica (Oasis – sh) i T-shirt (sh) ze słodkimi owocowymi napisami, cóż, warto jesienią znów zacząć marzyć o … kolejnym truskawkowym sezonie. Wioletta