Bardziej od „oczywistych” koszul i bluzek, lubię te mniej „oczywiste”, jeśli chodzi o ich fason. Często od charakterystycznej koszuli czy bluzki zaczyna się cała stylizacja. Tę białą bluzkę z dwurzędówką złotych guzików i granatowymi lamówkami przy stójce, pagonach i mankietach, kupiłam za 6 zł. W ciucholandach nietrudno znaleźć vintagowe perełki, które zrobią niemal cały look. Naszyjnik Dublona (też „vintagowo charakterny”) i czerwona kopertówka Top Secret (również nie do końca w „oczywistym” kopertowym kształcie) – są przysłowiową kropką nad „i”. Wioletta

