piątek, 28 września 2012

With turquoise

Printy na sukience i na chuście, różne, ale moim zdaniem dobrze ze sobą współgrające. Printy z odrobiną turkusu na chuście (No name - sh) i odrobiną morskiego koloru na sukience (Vero Moda - sh). Na dodatek czerń: buty z noskiem (Atmosphere – sh) torebka - trochę kopertówka, trochę teczka (Bulaggi – sh). Biżuteria:  bransoletka (No name) i naszyjnik (DUBLON)  kolorystycznie bliski sukienkowym printom. Wioletta
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

czwartek, 27 września 2012

Casual

Żakiety na start – jesienny sezon ruszył. Zdecydowanie żakiety prowadzą w rankingu jesiennych wierzchnich ubrań w mojej szafie i wypierają tym samym swetry, które posiadam, aczkolwiek nie w takiej liczbie, jak żakiety i nie tak bardzo, jak żakiety lubię. Czarny żakiet z wytłaczanymi kwiatami to nabytek od SABRY. Prosty pastelowo żółty top pod żakiet (Burton – sh), denimowe legginsy (TU- sh), czarne czółenka z noskiem (Atmosphere- sh). Duża torba (Next- sh) to pierwszy z elementów tego casualowego looku, który ma przyciągać wzrok, drugi to naszyjniki (DUBLON i No name). Wioletta 
































wtorek, 25 września 2012

Joop!

Charakterystyczny - to jedno można o nim powiedzieć na pewno. Słodki? Jest słodki, ale jednak nie bez goryczy. Kwiatowy? Jest kwiatowy, ale bardziej czuję w nim piżmo niż kwiaty. Joop! Femme – poznałam ten zapach wiele lat temu i nadal go lubię, choć nie jest zapachem na każdy dzień i bardziej jednak na jesień i zimę niż wiosnę i lato, to wciąż do niego wracam. Nuty zapachowe: nuta głowy: bergamota, neroli; nuta serca: róże, jaśmin, kwiaty pomarańczy; nuta bazy: drewno sandałowe, cedrowe, paczula, ambra, piżmo, wanilia. Joop! Femme jest ciężki i trwały. Falkon jest prosty, pudełko też bez zbędnych ozdobników, a  jednak Joop! Femme zachwyca elegancją. Przepych, barok, zmysłowość te słowa kojarzą mi się jeszcze z tym zapachem. Wioletta
 
 

środa, 19 września 2012

Black leather

Miałam ostatnio sporą przerwę w buszowaniu po ciucholandach i nagle szybki wypad do miasta, nie trudno zgadnąć, na drodze musiał mi stanąć jeden ze szmateksów. Wystarczyło dosłownie 5 minut, skórzane spodnie (Philosophy Blues Original) są moje, wyglądają na nówki, skóra miękka, nogawka lekki dzwon wydłużający nogi, czarne – klasyka, cena – 13 zł. Nowa właścicielka – ucieszona, a jakże. Postawiłam, więc na skórę od stóp do głów i na czarny od stóp do głów. Czarną skórzaną kurtkę wyszperałam dawno temu i już nigdy później nie znalazłam żadnej o podobnym kobiecym kroju z bufkami przy rękawach i mnóstwem kieszonek (Miss Selfridge –sh). Zwyczajny czarny top pod kurtkę i żeby zwyczajnie nie było - duża biżuteria. Założyłam dwa ogromne naszyjniki (DUBLON) i dodałam bransoletki: (DUBLON i Js Jewelery). Czarna torebka, nieco kopertówka, nieco teczka (Bulaggi – sh) i czarne szpilki (La Strada). Paznokciami za to krzyknęłam kolorem, krwistoczerwonym. Wioletta