piątek, 8 marca 2013

Wygraj bransoletkę Per lei!

                                                                KONKURS!!!

                                           NAGRODĄ  JEST  BRANSOLETKA  PER LEI!

 
 
 
                            

Bransoletka od firmy Per lei jest dla Was! Biały agat i srebro pozłacane 24 karatowym złotem! A zasady konkursu są proste, trzeba tylko:


  1. Polubić Per lei na fb.
  2. Polubić ViBlog Style na fb.
  3. Przetłumaczyć hasło reklamowe Per lei: "Per lei per l`amore delle donne". 
  4. Napisać w jakim języku jest hasło reklamowe Per lei.
  5. W komentarzu zostawić swoje dane.           

Na zgłoszenia czekam do 22 marca br. Z prawidłowych odpowiedzi, zwycięzcę wylosuje generator liczb, już następnego dnia podam wyniki konkursu.  

                                                  POWODZENIA!!!! 


Bardzo dziękuję Wszystkim za udział w konkursie. Prawidłowa odpowiedź brzmi: "Dla niej, z miłości do kobiet" - język włoski, a nagroda bransoletka pojedzie do Kamili K. Gratuluję!!!
 
 

niedziela, 3 marca 2013

BLACKBOW & red lips

BLACKBOW dzisiaj w roli głównej, nadaje ton całemu zestawowi. „BLACKBOW  to polska marka modowa skierowana do wszystkich kobiet kochających modę, śledzących nowoczesne trendy oraz szukających niepowtarzalnych zestawień, a przy tym ceniących sobie jakość materiałów, precyzję wykończenia i wygodę” – taką informację można znaleźć na stronie internetowej BLACKBOW. Mam tylko ich czapkę, ale miło mieć taki produkt, który naprawdę ma świetną jakość, a to zawsze cenię sobie najbardziej. Bez profesjonalnych określeń, po prostu niezwykle miękka w dotyku, pięknie uszyta, profesjonalnie wykończona i co cudowne wewnątrz etykietka, a na niej napis Made in Poland. BLACKBOW to też świetne tuniki, T-shirty czy spódnice, może kiedyś będę mogła napisać i o nich – sprawdźcie tutaj, może się na coś skusicie. A w zestawie z BLACKBOW oczywiście, jak niemal zawsze u mnie, ciucholandowe łupy: T-shirt (Cedarwood state), rurki (No name), buty, które, nie da się ukryć, uwielbiam (No name), skórzany płaszcz (Outer edge), szalik (H&M), skórzany pasek (Atrium), rękawiczki (No name), kopertówka (E-evie), bransoletki (DUBLON). Jest też mój nowy lakier do ust, jeśli chodzi o czerwone szminki bije wszystkie na głowę, bo dobrze nawilża i nabłyszcza, a i ten kolor – Stellar 501-  Apocalis Rimmel. Wioletta
 
 

























































 

środa, 27 lutego 2013

Second hand - shopping! 3

Wypady były dwa, ciucholandy też dwa, nowości nieco więcej. Te łowy można zaliczyć do naprawdę udanych, choć jak zawsze nie wszystko co przypadło mi do gustu powędrowało do mojej szafy. Startujemy!
 
 Znalazłam, ale nie kupiłam:
Krwisto – czerwone ponczo (Stradivarius), pięknie wykonane, raczej nowe, świetny kolor, ale jednak kojarzy mi się wyłącznie z Czerwonym Kapturkiem, poza tym cena raczej mało przystępna.
 

 
Torebka vintage (No name), szara skóra, metalowo – złoto –plastikowe rączki, zbyt mała i na zbyt krótkim pasku, gdyby ten pasek był dłuższy byłaby moja.
 
Rękawiczki (No name) kratka z zewnątrz, wewnątrz czarne, nie byłam do końca przekonana, zostały w sklepie.
Torba (Sophie Kokosalaki dla La Redoute) nowa, skórzana, porządna torba, ale wielka, raczej na wyjazdy niż na co dzień, nie zdecydowałam się, za to zrobiłam jej fotkę w towarzystwie fajnego płaszczyka.
Kolorowe spodnie, głównie jeansy, malinowe, jasno żółte, jasno niebieskie, khaki, szare, było ich sporo, próbowałam  ze wszystkimi, ustrzeliłam tylko jedne i zaraz właśnie o nich. Właścicielką tych cudeniek nie zostałam.
 

 
   Zobaczyłam i nie mogłam się oprzeć:
To właśnie te spodnie trafiły do mojej szafy (Denim Co), mam już podobne, ale jednak te są jeszcze bardziej fuksjowe, nowe i pasują na mój organizm – świetne.
Rękawiczki czarne (OWIM) mięciutkie, z owczej skóry, cudne, dobra cena, fajny krój, nowe, moje. Rękawiczki (F&F) skórzane, turkusowe, nowe, dobra cena, moje.
Takie koralowe cudo obok, którego nie mogłam przejść obojętnie, na letnie dni, jak znalazł, dobra cena.
 
Kolczyki – złote kółka, bransoletka też w kolorze złota, uwielbiam taką biżuterię. Pasek (No name) cieniutki, można pokombinować przy zapinaniu, bo dość długi, lakierowane cętki, niezły dodatek za grosze.
 

 
Dwie wyprawy i hity są dwa:
Torebka (DKNY) co prawda używana, ale w bardzo dobrym stanie, czarna ze złotymi dodatkami, więc cóż więcej, bez zastanowienia moja, dziś tylko w szczegółach, w całej okazałości można ją zobaczyć w ostatniej mojej stylizacji Milla& red lips.
 
Zamszowy żakiet ze złotymi guzikami (Caimi), nieco używany, ale mimo to cudny, miękki zamsz dobrze skrojony, dziś tylko we fragmencie, niebawem w zestawie.
Do następnych łowów! Piszcie, jakie łupy znaleźliście w ciucholandach! Wioletta